Marcin Smoliński- nasz "Speede Gonzales" dwunasty na Babiej Górze!



Królowa Niepogód, bo tak czasem nazywana jest Babia Góra. Jeden z najtrudniejszych ultramaratonów w Polsce. Skala trudności wyznaczona jest nie tylko przez solidne przewyższenia, ale i zaskakujące warunki pogodowe.

Zrobiłem to!  2 x Babia Góra, 55km, ponad 3600m up. 12 miejsce open.
Jestem mega szczęśliwy i nadal nie mogę w to uwierzyć! Trasa jest zachwycająca, łatwo dać się uwieść pięknej przyrodzie, zatracić w przygodzie na górskich bezdrożach. Ale z drugiej strony jest to również wyzwanie dla psychiki. Fragmenty trasy wyprowadzone są nie tylko poza oficjalne szlaki, ale i poza jakiekolwiek ścieżki. Napieramy korytem górskiego potoku, przez gęste krzaczory, pod lub nad wiatrołomami, przez las. Jedyne czego brakowało to płaskich odcinków. Przy drugim wejściu były również chwile słabości, problemy z żołądkiem, nawet myśl o zejściu z trasy, lecz wiedziałem, że są osoby które na mnie liczą i nie mogłem się poddać!  Polecam każdemu, kto chce pokonać granice wytrzymałości.

Szczególnie chciałem podziękować Patrycji za support oraz wsparcie na trasie, mojemu teamowi, na który mogę zawsze liczyć i wiem, że dzięki tym osobą, którymi się otaczam spełnianie marzeń jest o wiele łatwiejsze. Gratulacje również dla wszystkich zawodników, którzy ukończyli te zmagania. Osobiście to nie chciałbym przeżywać tego morderczego starcia jeszcze raz, ale w przyszłości kto wie- może tam wrócę?

A teraz czas na zasłużony odpoczynek!





Publikowanie komentarza

0 Komentarze