Zrzutka dla Łukasza Sagana- spełnijmy marzenie tego fenomenalnego ultrasa!


Zacznę od tego, że po raz pierwszy jestem po tej stronie. Wierz mi, łatwiej pomagać, niż o pomoc prosić. Czasami jednak do realizacji marzeń nie wystarczą same chęci, potrzeba wsparcia innych. Życzliwość drugiego człowieka to niezwykle cenny dar, który potrafi
zmienić czyjeś losy. Tym bardziej kłaniam się nisko za każdą wpłaconą złotówkę, która umożliwi mi zmierzenie się z największym do tej pory wyzwaniem mojego sportowego życia.
Tym wyzwaniem jest jubileuszowa X edycja biegu La Ultra The High, który rozgrywany jest w indyjskiej części Himalajów. Ale do rzeczy!

Dwa słowa o mnie…
Nazywam się Łukasz Sagan i jestem biegaczem długodystansowym. W moim przypadku określenie „długi dystans” to zwykle kilkusetkilometrowe zawody rozgrywane w różnych warunkach, często w górskim terenie.
Powiesz, nic w tym wyjątkowego, wokół całe mnóstwo dobrze biegających ultrasów, dlaczego mam wspierać właśnie ten projekt?
Dobry człowieku, wspieraj wszystkich na miarę swoich możliwości, a jak się uda, także i mnie. Wierzę bowiem, że moje dotychczasowe osiągnięcia są jedynie wstępem do realizacji naprawdę wysokich celów w tej niszowej, nieco zaniedbanej przez wielkie marki sponsorskie
dyscyplinie.
Jakie osiągnięcia?
Oto niektóre z nich:
– 1 miejsce (maj 2019) Euchidios Hyper Athlos Delphi - Plataea - Delphi 215 km
– 1 miejsce (listopad 2018) Authentic Phidippides Run Ateny - Sparta - Ateny - 490 km
– 1 miejsce (2016, 2017) Bieg 7 Szczytów na dystansie 240 km w Lądku Zdroju, rekord trasy
– 1 miejsce (2016, 2017) zawody w biegu 48-godzinnym w Atenach, w tym
w 2016 był to 6 wynik na świecie
w 2017 był to 3 wynik na świecie oraz nowy rekord Polski (po 17 latach)
– 7 miejsce (2016, 2017) Spartathlon Ateny - Sparta 246 km
– 3 miejsce (2017) Mount Xiqiao International 24 Hour Ultra Marathon (Chiny)
Zaproszenie właśnie mnie, chłopaka z Polski, do udziału w jubileuszowej edycji La Ultra The High na premierowym 555-kilometrowym dystansie traktuję jako ogromne wyróżnienie i możliwość zaprezentowania swojego potencjału. Jest to też szansa na pokazanie światu, po
raz kolejny, siły polskiego ultra – biegania, które powoli staje się naszą narodową wizytówką.

O zawodach…
17 sierpnia stanę na starcie X edycji La Ultra The High w Ladakh w północnych Indiach w Himalajach. Do zeszłego roku zawodnicy mieli do wyboru trzy warianty tras: 111 km, 222 km oraz 333 km. W związku z okrągłym jubileuszem organizatorzy dołożyli w tym roku najdłuższą trasę – 555 km, z limitem na jej ukończenie 5,5 dnia (132 godziny).
Trasa zawodów przebiega przez 3 przełęcze powyżej 5000 m n.p.m.: Khardung La (5394 m n.p.m.), Wari La (5300 m n.p.m.) oraz Tanglang La (5359 m n.p.m.). Na przełęcze Tanglang La oraz Wari La trzeba się wspiąć dwukrotnie, co daje łącznie do pokonania 5 przełęczy powyżej 5000 m n.p.m. Są to jedne z najwyżej położonych okresowo przejezdnych przełęczy na świecie. Sam start zawodów usytuowany jest powyżej 3000 m n.p.m. w Nubra Valley i z
tej wysokości przez cały okres trwania zawodów się nie schodzi.
Warunki atmosferyczne panujące w tamtych rejonach charakteryzują zmienne temperatury: od mrozu (-10’C) do upału (+40’C) w ciągu zaledwie kilku godzin. Drugim, dla mnie znacznie trudniejszym czynnikiem, jest ilość dostępnego w powietrzu tlenu, która jest mniejsza o 40% w porównaniu z zawartością tlenu na poziomie morza. Ekstremalnie długi dystans, ogromna suma przewyższeń oraz opisana wyżej specyfika lokalizacji stawiają te zawody w gronie jednych z najbardziej wymagających biegów na świecie, jeśli nie najbardziej. Do tej pory nikt wcześniej w całej historii rozgrywania ultramaratonów nie stawał przed aż tak trudnym wyzwaniem.

Kilka słów o potrzebach…
Zaproszenie na zawody i decyzja o podjęciu wyzwania uruchomiła dziesiątki działań umożliwiających sfinansowanie całej operacji. Był plan i nadzieje, niestety jak to zwykle w życiu bywa, nie wszystko poszło jak po maśle. Dlatego właśnie się tutaj spotykamy. W Himalaje lecę wraz z ekipą serwisującą, która będzie mnie wspierać i pomagać mi na całej trasie. Sagan Team, oprócz mnie, tworzą:
Ewa Nowak, która serwisuje mnie praktycznie od początku moich zmagan w ultramaratonach , jest to główny Filar mojego Zespołu,
Michał Złotowski, biegacz który zawodowo i profesjonalnie zajmuje się fotografowaniem, miedzy inymi na imprezach sportowych,
Robert Opolski, wielokrotny serwisant Pawła Szynala, m.in na Mistrzostwach Polski, Świata, czy Europy w biegu 24 godzinnym oraz na Spartathlonie.

Po co tyle ludzi, zapytasz...?
Biegnę aby ukończyć, biegnę po zwycięstwo. Nie mogę pozostawić przypadkowi żadnego z elementów układanki. Support na całej 555-kilometrowej trasie to gwarancja minimalizacji niespodziewanych, kłopotliwych sytuacji i zbiegów okoliczności. Jest to wymóg regulaminowy tych zawodów. Moja ekipa daje też szansę na prowadzenie relacji z całej imprezy i przeniesienie Cię do samego centrum wydarzeń, do informacji z pierwszej ręki, oczywiście na ile warunki na to nam pozwolą. Otrzymane wsparcie pozwoli nam na sfinansowanie kosztów pobytu całego Teamu w trakcie zawodów, zaopatrzenia technicznego oraz aprowizacji. Da nam możliwość skupienia swojej uwagi na zadaniu, bez konieczności poszukiwania dużych kompromisów organizacyjnych. Oraz pozwoli mi należycie przygotowac sie do tego arcytrudnego wyzwania.

Ty też możesz stać się częścią mojego Teamu i mieć realny wpływ na powodzenie tego niebagatelnego wyzwania!
Wspólnie podejmiemy próbę zapisania polskiego akcentu w historii światowego ultra.
Bez Was walka o zwycięstwo będzie o wiele trudniejsza!
Każdy wspierający otrzyma od nas specjalnie dedykowane podziękowania.
Z gory dziękuję za Waszą życzliwość
Łukasz Sagan


Publikowanie komentarza

0 Komentarze