Lepiej biegać czyli miara sukcesu nie uwzględniająca tempa.



Bieganie jest bardzo skomplikowane. Wymaga formy, sprawności, dyscypliny, cierpliwości-  lista jest długa. Jednak ze wszystkich rzeczy, które ulepszamy w miarę postępu, często skupiamy się wyłącznie na szybkości.

Chociaż kuszące jest zdefiniowanie sukcesu za pomocą wskaźników czarno-białych jak prędkość, samo bieganie jest pięknym odcieniem szarości. Prawdziwy sukces to nie tylko szybkość biegu, ale składanka z wielu warstw, która wymaga skupienia i przyczynia się do poprawy biegania. Dzięki ciężkiej pracy, doświadczeniu i konsekwencji stajemy się lepszymi biegaczami na wiele sposobów.

Czas, który rezerwujemy na przygotowanie, nadaje ton biegowi lub treningowi. Poświęcenie kilku minut na rozgrzanie, włączenie ćwiczeń i stworzenie odpowiedniego środowiska, aby dać z siebie wszystko w nadchodzących treningach, wysyła sygnał do naszych ciał, że nadszedł czas na trening. Budżetowanie czasu na przygotowanie jest trudne i często pomijane, ale niezastosowanie się do tego powoduje dodatkowe obciążenia, co prowadzi do zmniejszenia zysków z naszej wydajności. Chociaż mierzenie przygotowania i przełożenie tego na sukces może wydawać się trudne, w rzeczywistości jest dość proste. Zacznij zwracać uwagę na swój poziom gotowości i zauważ, czy istnieje bezpośredni związek z wydajnością danego dnia. Czy przygotowałeś ubrania, sprzęt i playlistę poprzedniego dnia, żebyś się nie spieszył tuż przed treningiem? Czy dałeś sobie odpowiedni czas na dynamiczną rozgrzewkę przed i po rozciąganiu ? Są to łatwe odpowiedzi tak lub nie. Zanotuj je i zobacz, jak wpływają na każdy trening.



Budowanie sprawności, dyscypliny i konsekwencji są kluczem do generowania sukcesu. Kiedy konsekwentnie trenujemy, inwestujemy w nasze przyszłe poziomy sprawności. Śledzenie spójności naszych biegów i treningów pozwala nam lepiej zrozumieć nasze cele i realistyczne podejście do tego, co jest możliwe - a także konieczne - do ich osiągnięcia. To przekłada się również na nasze nawyki żywieniowe, nawodnienie i regenerację, co pomaga nam dowiedzieć się więcej o nas samych. Zwiększona wydajność jest bezpośrednio związana z uważnym i konsekwentnym wysiłkiem we wszystkich obszarach naszej działalności. Następnym razem, gdy będziesz miał trudny bieg lub poczujesz się ospały- zadaj sobie pytanie, czy byłeś konsekwentny tego dnia (tygodnia, miesiąca) i skup się na utrzymaniu tych regularnych nawyków. 

Jedną wspólną cechą wielkich biegaczy jest to, że dużo biegają. Aby dużo biegać, musisz mieć solidną bazę aerobową . Jasne, chcemy biegać szybciej, ale co z bieganiem dalej? Budowanie bazy tlenowej jest ważnym elementem treningu i dzieje się to stopniowo przez długi czas. Aby poprawić wydajność, musimy szkolić nasze ciała, aby biegały i regenerowały się bardziej efektywnie niż wcześniej. To pozwala nam lepiej wykorzystywać tlen, co prowadzi do adaptacji mięśni, szybszej regeneracji i zdolności do dłuższego biegu. Wykonywanie określonych treningów, które odpowiednio rzucają wyzwanie naszym różnym systemom energetycznym, skutkuje poprawą wydajności pracy. Testowanie VO2 max (ilości tlenu, jaką twoje ciało może wykorzystać podczas ćwiczeń) jest jednym z najczęstszych sposobów pomiaru wydajności tlenowej i wydajności pracy, ale innym łatwym i użytecznym wskaźnikiem jest tętno. Niższe tętno podczas treningu świadczy o tym, że budujesz sprawność fizyczną i skutecznie poprawiłeś swój system energetyczny. 

Z dnia na dzień nie rozwijamy magicznej siły i wytrzymałości psychicznej . Postęp może zająć tygodnie, miesiące, a nawet lata. Ale wraz z doświadczeniem, ciężką pracą, dyscypliną i poświęceniem następuje poprawa. Praktykowanie pozytywnych działań i cennego mówienia prowadzi nas przez trudne momenty zwątpienia.

W rezultacie trenujemy ciężej. Uważniej słuchamy naszych ciał. W dzień wyścigu brniemy trochę dalej, ponieważ wiemy, co naprawdę jesteśmy w stanie osiągnąć. Uczymy się, jak tolerować dyskomfort i trudności w treningu, abyśmy mogli sięgać po te umiejętności siły psychicznej. Chociaż pozytywność jest nieco mglista, zadaję sobie pytanie: czy podobał mi się ten bieg? Czy mogłem iść dalej i przeżywać chwile trudności. Czy moja codzienna przerwa psychiczna była potrzebna, aby dać mi jasność, energię i czas dla siebie? Jeśli odpowiedź na każde z tych pytań brzmi „tak”, to wiem, że udało mi się myśleć pozytywnie. 

Publikowanie komentarza

0 Komentarze