Tak w Szwecji wyglądają wirtualne biegi w czasach koronawirusa.


W kwietniu, maju i w czerwcu pod nazwą Virtual Terrengserien Stockholm organizuje się serię wirtualnych wyścigów - prowadzonych na prawdziwych torach ćwiczeń. Za przedsięwzięciem stoi TCS Lidingöloppet.
Teraz, gdy epidemia koronawirusa uniemożliwia organizowanie tradycyjnych wyścigów, kilku organizatorów biegów wprowadza wirtualne alternatywy. Najnowszym jest Lidingöloppet, który w kwietniu i czerwcu uruchamia Virtual Terrengserien Stockholm. Jest to seria wirtualnych wyścigów, które odbywają się na dziesięciu znanych torach biegowych w różnych gminach wokół Sztokholmu. Uczestnicy rywalizują ze sobą na tym samym torze, ale w różnych dniach.
- Udział jest bezpłatny i daje możliwość tworzenia nowych procedur, aby utrzymać motywację. Jeśli zainteresowanie spadnie w Sztokholmie, uruchomimy serię Virtual Terrain w innych częściach Szwecji, mówi sekretarz generalna TCS Lidingöloppet, Cecilia Gyldén.
Serię ułożono zatem na dziesięciu dobrze znanych torach biegowych w różnych gminach wokół Sztokholmu. Każdy z wyścigów jest aktywny przez cały tydzień aż do lata i odpowiada pewnemu segmentowi w społeczności szkoleniowej Strava. Wyzwanie polega na jak najszybszym przebiegnięciu dystansu w bieżącym tygodniu. Następnie wyścig Lidingö zbiera wyniki i tworzy listę wyników co tydzień.

Publikowanie komentarza

0 Komentarze