Jak duński producent piwa zbudował olbrzymi klub biegacza prowadzony na całym świecie?

Biegacze mogą wydawać się monastyczni w swoim oddaniu dla sportu. A jeśli bieganie jest religią, to Mikkeller Running Club (MRC) jest jego ewangelicznym początkiem. Od Reykjaviku, Santiago po dosłownie Syberię, jej 12 000 członków zbiera się w pierwszą sobotę każdego miesiąca, aby biegać, a następnie, co najważniejsze, napić się piwa . Można sobie wyobrazić falę biegania i wiwatowania rozwijającą się na całym świecie, gdy słońce wschodzi w wielu miastach, w których Mikkeller Running Club umieścił flagi.


Od momentu powstania zaledwie trzy lata temu MRC rozszerzył swoją działalność ze swojego rodzinnego miasta Kopenhagi w Danii do ponad 180 klubów na całym świecie. Jest odgałęzieniem browaru Mikkeller , który został założony przez byłego biegacza college'u o nazwisku Mikkel Borg Bjergsø. Browar zawsze robił coś więcej niż tylko produkował smaczne piwo: był jednym z pierwszych na świecie „browarów cygańskich”, co oznacza, że ​​nie miał scentralizowanego browaru, ale współpracował z innymi istniejącymi browarami, aby zrealizować jego jednorazowe i specjalne przepisy na piwo . Dzięki takim przebojom, jak seria Beer Geek, która obejmowała „Brunch Weasel”, Mikkeller stworzył kultowych zwolenników, co pozwoliło mu ostatecznie otworzyć ponad 30 sklepów z piwem i barów na całym świecie. Energia przenosi się także do klubu biegowego.

Oczywiście istnieje wiele innych klubów z piwem i bieganiem przede wszystkim Hash House Harriers , ale także lokalne, takie jak Fishtown Beer Runners , East Bay Beer Runners i RunTOBeer . Ale klub Mikkeller zrobił kluczową część ogólnego globalnego planu browaru, tworząc nowych fanów piwa i biegania.

„Mikkel i ja chodziliśmy razem do szkoły- w pewnym momencie spojrzeliśmy na siebie i stwierdziliśmy, że nie wyglądamy zbyt dobrze fizycznie ”- mówi Søren Runge, prezes światowego klubu biegowego Mikkeller. „Nie usiedliśmy i nie mieliśmy wielkiego planu, zanim zaczęliśmy prowadzić klub; musieliśmy zacząć biegać”.

To było w 2014 roku, kiedy to duet, mający wówczas około trzydziestki, nie miał żadnych ambicji poza utratą wagi, wciąż będąc w stanie pić piwo i dobrze zjeść. Runge i Bjergsø wiedzieli, że zaangażowanie jest kluczem do trzymania się ich planu, dlatego napisali post na Facebooku, zapraszając każdego, kto byłby zainteresowany, aby pobiec z nimi z tapk Mikkeller & Friends w Kopenhadze w jedną sobotę. Potem kupili piwo wszystkim, którzy się pojawili. Pierwszy bieg przyciągnął ośmiu uczestników; następne 30; dwa miesiące później 100.

Zorganizowali biegi w rytuał w pierwszą sobotę miesiąca, a po treningu darmowe piwo. Więści rozprzestrzeniały się bardzo szybko. Wkrótce pewien fan wysłał wiadomość e-mail ze Szwecji, pytając, czy mógłby założyć rozdział Klubu Biegowego Mikkeller, a następnie kolejny z Bangkoku. Runge powiedział im, że tak długo, jak trzymają się idei biegania i cieszenia się piwem, mogą rozpocząć rozdziały. W ciągu kilku miesięcy ustanowiono oficjalny klub biegowy Mikkeller, kierując się kilkoma podstawowymi zasadami.

„Filozofia jest taka: nie mów zbyt poważnie o swoich sportach, ale jednocześnie nie zapomnij ćwiczyć” - mówi Runge. „Wiele klubów sportowych bardzo poważnie podchodzi do swojej pasji- my nie traktujemy tego zbyt poważnie. Mówimy jednak, że musimy biegać, ponieważ jeśli tego nie zrobimy, będziemy grubi i brzydcy. ”

Idea równowagi jest częścią doktryny głoszonej przez każdego kapitana MRC. Podczas gdy niektórzy członkowie klubu są maratończykami, wielu z nich jest nowicjuszami w bieganiu. Grupy z wystarczająco dużym członkostwem często dzielą biegaczy na podgrupy w różnym tempie, aby wszyscy biegacze czuli się swobodnie. Bardziej przylegają do biegających załóg niż do elitarnych klubów, promując społeczne i fizyczne korzyści płynące z biegania, zamiast stresować się o PR.

Andrew Carey, kapitan oddziału MRC w Liverpoolu mówi „Ludzie z piwem rzemieślniczym to mili ludzie, a biegacze to na ogół specyficzne osoby, więc jeśli pomieszacie te dwie rzeczy, zdobędziecie porządnych ludzi. Mamy teraz ludzi, którzy biorą udział w maratonach i ultramaratonach, a oni ledwo biegali, kiedy zaczynali z nami. ”

Aby stworzyć nowy rozdział, kapitan musi znaleźć bar w swoim mieście, który chętnie zaoferuje wszystkim biegaczom MRC bezpłatne piwo po każdym sobotnim biegu. Oczywiście najlepiej, żeby mieli Mikkellera z beczki. Bary Mikkeller, które otworzyły się z Bukaresztu do Oakland w Kalifornii, są także domem dla rozdziałów MRC. I chociaż Mikkeller to być może browarny maniak piwa - współpracowali z poważnym, który jest piwowarskim światem, od 3 Floydów Indiany po norweskie Nøgne Ø po Stillwater Artisanal w Baltimore - nie ma snobizmu w prowadzonym klubie.

„Chciałbym powiedzieć:„ Jesteśmy dla wszystkich, dołącz do nas ”. Tak długo, jak lubisz piwo i tolerujesz bieganie, dobrze się z nami zmieścisz. ”

Uwzględniające podejście Mikkeller Running Club w połączeniu z zaawansowaniem technicznym pomagają wyjaśnić jego globalną ekspansję. Około rok temu klub uruchomił aplikację ( iOS i Android ), która pozwala biegaczom na całym świecie komunikować się, śledzić ich biegi i piwa oraz brać udział w przyjaznej rywalizacji. Każdy użytkownik aplikacji zaczyna na poziomie zero, zdobywając punkty za bieganie i spożywane piwo; przydatny widget informuje, gdy biegacz będzie cieszyć się zbyt dużą ilością jednego z nich w porównaniu do drugiego.

Online jest także miejscem, w którym wielu kapitanów gromadzi się i komunikuje. Jest to prawdopodobnie jedyny sposób na zdobycie kapitanów z rozdziałów tak odległych, jak Kapsztad, Tajpej, Praga, Sao Paulo i Filadelfia. Jedna z najnowszych lokalizacji rozdziałów, Torshavn, jest stolicą Wysp Owczych, między Norwegią a Islandią. Obecnie liczy 186 członków.

„Kiedy zagraniczni biegacze odwiedzają nasz klub, jest to bardzo wyjątkowe miejsce do biegania”, mówi Allan Dalsgarð, kapitan MRC Torshavn. „Mamy chłodne dni, mokre dni, wietrzne dni na dworze. Ale niedawno mieliśmy wielkie otwarcie pubu Mikkeller Torshavn z piwną milą i zaprosiliśmy tu Mikkela i jego szalonych przyjaciół. To było fantastyczne."

Bjergsø pozostaje bardzo zaangażowany w prowadzenie klubów na całym świecie, odwiedzając wiele z nich każdego roku. Lokalne rozdziały mówią o jego wizycie jako swoistej koronacji i potwierdzeniu ich wysiłków, a kapitanowie czasami udają się do Kopenhagi na imprezy MRC.

Według wielu kapitanów osobiste połączenie Bjergsø z bieganiem i rozdziałami MRC pomaga im pozostać w misji. Mikkeller warzy piwa specjalnie do biegania, w tym lekki styl IPA, które jest delikatne dla biegacza. („Byłem w duńskich mistrzostwach piwnych i nie czułem, żeby było to takie łatwe”, mówi Runge.) Mikkeller opracował także bezalkoholowe „piwo energetyczne” z witaminami podobnymi do tych w zwykłych napojach energetycznych.

Łącząc zaangażowanie Bjergsø i Mikkellera w kluby, biegacze MRC twierdzą, że uważają, że chociaż organizacja jest globalna, nie traci orientacji ani koleżeństwa.

„Nawet jeśli odwiedzasz miasto w dniu, w którym nie mają biegu, ludzie których spotykasz-  nazwą Cię turystą MRC. ”

Jest to dalekie od skromnego ośmioosobowego biegu, który Runge i Bjergsø biegli w 2014 roku, ale klub nie ma planów zwolnienia tempa. Wraz z uruchomieniem nowej aplikacji i dołączaniem rozdziałów regularnie MRC spodziewa się, że następny rok będzie kolejnym rokiem wzrostu.

„Kiedy o tym myślę, klub bardzo zmienił moje życie. Po pierwsze, osiągnąłem całkiem dobrą formę, co było pierwszym celem tego wszystkiego ”- mówi Runge. „Ale spotkałem też tak wielu ludzi. Możliwość bycia częścią zmieniania życia ludzi - cóż, może nie życia, ale trochę ich styl życia jest dla mnie wiele wart. ”

Publikowanie komentarza

0 Komentarze