Możesz spełnić biegowe marzenie Mateusza "PUSTYNIA GOBI 4 Deserts Ultramarathon Series"


Kwota 50.000 zł zadeklarowana na te chwilę w zrzutce objęłaby trzy z czterech pustyń. 
W tym wymieniona kwota 10.000 zł jest naszą zbiórką podstawową na pierwszy bieg pustynny Gobi. Pozostałe biegi pustynne i trwająca zrzutka zostałaby sprecyzowana w trakcie zbiórki, określania logistyki i współpracy w tym projekcie...

Pierwsza z 4 pustyń - Gobi.
Każda na różnych kontynentach. 
Na każdej, do pokonania, pieszo/biegowo, 250 kilometrów w ciągu 5-6 dni. 
Codziennie zatem ok. 40 kilometrów, a raz dystans 90-kilometrowy. 
To wszystko w pięknych krajobrazach zapierających dech w piersiach i w piekielnych trudnościach dla ducha, ciała i umysłu.

Gdy stopy już są odparzone (jedna z relacji pewnego zawodnika), ciało nie przyjmuje już pokarmu (inny krótki film dokumentalny), a w głowie kołacze się jedna myśl: byle dotrwać do mety….. 

Zrzutka jest dla Mateusza, który podejmie się wyzwania 4 Deserts Ultramarathon Series https://www.racingtheplanet.com/,
ale to nie wszystko.

Czytajmy dalej...
 „Biegnij, kiedy możesz, chodź, jeśli musisz, czołgaj się, jeśli musisz, po prostu nigdy się nie poddawaj – Dean Karnazes”. 

Tak oto brzmi jedno z wielu przesłań, które opisują klimat 4 Deserts.

W biegach tych biorą udział zawodnicy z ponad 40 różnych krajów z całego świata.

The Racing Planet organizuje i prowadzi tę wyjątkową serię trudnych biegów obejmujących:
1) pustynię Gobi w Chinach / Mongolii („Gobi March”), 
2) pustynię Atacama w Chile („Atacama Crossing”), 
3) Pustynia Namib w Namibii („Wyścig Namib”) i 
4) Antarktyda („Ostatnia Pustynia”) 
wraz z biegiem RacingThePlanet Ultramarathon, który odbywa się co roku w innym miejscu.

Poszczególne biegi są zorganizowane w najbardziej ekstremalnych miejscach na ziemi:  najbardziej suchym - pustynia Atacama, najgorętszym - Namibia,  najbardziej wietrznym - pustynia Gobi i najzimniejszym - Antarktyda.
W tym ostatnim biegu, będą mogli wziąć udział wyłącznie ci, którzy wcześniej ukończą co najmniej 2 pustynne (z serii 4 Deserts) biegi. W biegu przez Saharę wzięło udział 180 uczestników. Zawody ukończyło 80 procent.

Mateusz Hyski - ultra biegacz – jest autorem bloga „okrokwięcej.pl”.

„Bo widzisz człowieku, patrzysz do przodu czasem nawet aż za daleko. Myślisz o celu teraz nieosiągniętym jeszcze, ale czy osiągniesz cel? Jeśli tak, to co będzie kolejnym celem? Czy kolejny zapewne nieosiągnięty? A kiedy to zdobywanie się skończy? Nigdy, bo to ci daje szczęście, i każdy chce być szczęśliwym, jeśli nie w pełni, to choć w jakimś skrawku niego. Więc nie rezygnuj tylko zrób ten kolejny krok więcej”. - Mateusz Hyski

Bieganie to pasja Mateusza od wielu lat. Nie ustaje w wyznaczaniu sobie nowych celów, które konsekwentnie realizuje. Udział w „4 Deserts Ultramarathon Series” jest niezwykle kosztowny i to jest ta przeszkoda, aby przystąpić do rejestracji, wypełnić formularz i dokonać wpisowego. Udział w jednym biegu  (Sahara Race, Gobi March, Atacama Crossing) kosztuje 3600 dolarów. 

Dlatego też ta zrzutka, aby się zarejestrować, dokonać wpłaty i podjąć się tego wyzwania. Dodatkowe koszty, jak przelot, wyżywienie opłacamy już sami.

Pomóżmy Mateuszowi na realizację tego niezwykłego biegowego marzenia, by był kolejnym z nielicznych Polaków, którzy ukończyli te wyjątkowo trudne pustynne biegi, a ukończenie tych "ekstremów" pomoże także innym. Nasz projekt się rozwija. Chcemy też wspierać, nie tylko brać, stąd pomysł, aby zorganizować Mateuszowi pomoc, która rozciągnie "łańcuch pomocy innym", o czym poniżej...

Dotychczasowe biegi i trasy biegowe Mateusza: 
Siła Ogra - 8xŚlęża - na rozluźnienie po UTMB..
UTMB 
Malofatranska Stovka 
UTM170
Bieg 7 Szczytów 240 km Lądek Zdrój 2018 r. 
Pitz Trail Apline Glacier
Bieg 228 km Lądek Zdrój 2017 r. 
Beskidzka 160 km 
Transgrancanaria 128 km
UltraChojnik
3 razy z rzędu Zamieć
Nadleśnik 88km
Piekło Czantorii 64 km
Bieg 7 Dolin 64 km 
...i mniejsze…. 
Ultramaraton Karkonoski 
Ultramaraton Jakuszyce 
I własne, prywatne dystanse treningowe ultra 60km-...

Narty biegowe: 
3-krotnie Bieg Piastów 50 km (w jednej z edycji 50 km i 25 km pod rząd)
Karlovska 50 w Czechach
Jizerska 50 w Czechach 
Ultra Biel 60 km Bielice 
Bieg Wazów Vasaloppet 90 km w Szwecji 2020 r.

Mateusz jest autorem własnych relacji z przeżytych zawodów na: napieraj.plnabiegówkach.plbiegigórskie.pl.

Zamierza również udokumentować uczestnictwo w 4 Deserts tekstowo i w postaci zdjęć oraz video z biegu przez pustynię.

Z tego co wiemy i jak jest scharakteryzowany Mateusz na portalu napieraj.pl, bardzo lubi on zawody, które są długie i ciężkie i właściwie sam temu nie zaprzecza. Gdy pytaliśmy go o tę ciężkość, on tego nie wie, gdzie jest ta "ciężkość”. Po prostu wypatruje takich zawodów. Lubi to czuć. Po każdych - stawia sobie wyżej poprzeczkę i chce więcej. Przekraczając kolejne swoje bariery realizuje swoje, tudzież, sportowe, wyzwania. Non stop wyżej i dalej, cały czas o krok więcej. Nie bez powodu utworzył kiedyś swojego bloga o takiej nazwie. Nawet nie wiedział wtedy, że nazwa będzie pasowała do niego. 

Nic go chyba nie zatrzyma, bo kiedyś, jak pisze w jednej ze swoich relacji, dobiegiwał po omacku, do mety ultramaratonu w Szczyrku, gdy czołówka siadła. Nie ma sytuacji, która by go chyba zraziła do uczestniczenia w czymś “ponad”. On po prostu potrzebuje “dłuższej” chwili do namysłu i…

Problem z noclegiem przed zawodami? “Wykurzył” przeziębienie z organizmu gdy przed Nadleśnikiem spał w aucie przy -15 stopniach mrozu, aby rano wyruszyć na trasę - jak pisze w innej relacji.

Zawsze trenuje w miejscach trudnych, takich, gdzie bardzo rzadko spotyka się człowieka na szlaku, gdzie normalnie inni nie trenują, bez względu na warunki atmosferyczne: deszcz, wiatr, mocne słońce czy mróz. 

Co tydzień, kilkukrotnie, podczas jednego treningu zdobywał szczyt Ślęży i nadal to robi, bez względu na wszystko, z pełną determinacją - bo liczy się osiągnięcie zamierzonego celu. Gdy poczuł lekki ból po treningu, sygnalizowało to tylko jedno - czy trening nie był za słaby? 

Mateusz nie odpuszcza sobie. Jeśli ktoś chce z nim potrenować, zarazem opiekuje się oraz daje wskazówki, ale również wymaga. Nie ma dla niego słów: nie da się, niemożliwe...

Także na nartach biegowych trenuje do późnych godzin nocnych, delektuje się tym. Śpi w aucie, żeby nie tracić czasu i następnego dnia od rana znów trenuje.

Ma jeszcze mnóstwo biegowych marzeń. Biegówki, biegi ultra. Kiełkują już skyrunningowe zawody oraz ciężkie triathlony, których chce się kiedyś podjąć i zrealizować je, a także poza biegowych ma inne marzenia, bardziej przyziemne...

Nikomu nic nie udowadnia, robi to wszystko dla siebie, bo to kocha. Mógłby dzięki swojej sile i tym co robi pomagać innym, bo można osiągnąć każdy wytyczony przez siebie cel. 
Niemożliwe dla niego nie istnieje. Do tej pory nie znalazł swojej granicy, której nie mógłby przekroczyć. 

Ponieważ Mateusz podejmuje się tak trudnego zadania chcielibyśmy również nawiązać kontakt - nie myśleliśmy wcześniej o tym kompletnie, ponieważ nie było to naszym celem, o współpracy, ale "długofalowej-przynajmniej z rok" (ponieważ on sam jest długodystansowcem), by sponsorzy - wspierali może długofalowo dzieci, ale w ich rozwoju. Nie chcemy iść w poziom, coś dla dzieci, ale chcielibyśmy, aby firmy wiedziały co znaczy wspierać w dłuższej perspektywie, pomagać i widzieć uśmiech i postęp w rozwoju dzieci, które nie mają normalnych narzędzi domowych (wsparcie psychiczne, mentalne, rzeczowe). Z tego co się dowiedzieliśmyMateusz sam dokonywał bardzo cieżkich decyzji w życiu, a to wydarzenie - bieg pustynny, już w momencie zapisywania się na UTMB (3 lata temu), określa i mówi o tym, że: "było to czymś, o czym już myślałem, ale nie wiedziałem jeszcze jak to nazwać słowami - było nie do ogarnięcia umysłowo na tamten czas. Jeszcze nie wiem co mnie czeka podczas 4 Deserts. Pewnie zetknę sie kilkanaście razy z przysłowiową ścianą i pewnie potężniejszą niż na niejednym ultra, które mam za sobą..".


Publikowanie komentarza

0 Komentarze