Przebiegli 100 kilometrów szlakami Kotliny Kłodzkiej


Andrzej Przerwa, Jacek Dąbrowski, Rafał Garczyk i Krzysztof Pruciak wystartowali w piątek o 19:45 z Kletna na Śnieżnik, granicą na Stary Gierałtów, Trojak, Lądek, niebieskim szlakiem do Barda, dalej niebieskim do Srebrnej Góry i czerwonym szlakiem na przełęcz Waliborską, 100.3 km, 4000 metrów przewyższenia, 17:55:00 godziny biegu, 21 godzin na trasie.

Pomysłodawcą wydarzenia był Andrzej Przerwa z Dzierżoniowa, gdzie biegacze mieli swoją bazę biegu- informuje nas Krzysztof Pruciak, jeden z uczestników stukilometrowego biegu szklakami Kotliny Kłodzkiej. 

Nie było gromkiego startu jak w trakcie zawodów. Uczestnicy całą trasę musieli wcześniej  zaplanować. Na trasie biegu nie mogli liczyć na tzw. "paśniki" gdzie mogliby odpocząć, uzupełnić płyny i zjeść. Po drodze śmiałkowie nie mogli także liczyć na to, że skorzystają z zakupów- na trasie  nie było żadnej stacji benzynowej, a sklepy w nocy były zamknięte.


Przepaki z jedzeniem podrzuciliśmy w krzaki w Lądku i tak samo przy drodze DK46 jadąc do Kletna. Ciuchów ani butów nikt nie zmieniał, nie było takiej potrzeby- pisze w rozmowie z naszym magazynem jeden z uczestników.

Jedzenia też nie wzięli w trasę zbyt dużo- 500 gram żelków, trzy bułki, kilka batonów i zero żeli energetycznych- odpowiada na pytanie Krzysztof Pruciak.

Czworo "ultrasów" planuje już kolejny bieg, który mieliby przebiec w czerwcu. Tym razem chcą się wybrać w Sudety plus Rudawy. Trasa ma liczyć około 100 kilometrów. 

autor: Dawid Gajlusz

Publikowanie komentarza

0 Komentarze