Dominik Kukuczka - ''W biegach górskich nie ma słabych zawodników, każdy na starcie jest wygrany.''

                                                                         foto: Dominik Kukuczka

Dominik Kukuczka wybiegł z  domu w Jaworzynce, w Beskidzie Żywieckim, i wbiegł na Rysy. Zrobił to wszystko, by pomóc. Zajęło mu to 48:28h, w tym 14h pauzy na sen. Niesamowite i piękne, prawda? "Używajmy" naszej pasji, by pomagać innym :) Przeczytajcie wywiad z Dominikiem Kukuczką, zainspirujcie się i działajcie!


- Dlaczego warto pomagać innym przez swoją pasję?
-Kiedyś to ja w wieku 2.5 lat potrzebowałem pomocy po ciężkim wypadku jaki miałem....Ludzie z gminy, wioski zbierali pieniądze w kościołach lub przychodzili osobiście do domu i zostawiali pewną sumę na moją osobę. Za to do dziś dziękuję i chcę, jakby to powiedzieć, ''oddać dług''.

-Od dziecka jesteś związany ze sportem?
-Od szkoły podstawowej byłem aktywnym dzieckiem, ale biegać nie lubiłem. WF był najcudowniejszą lekcją w szkole, bieganie za piłką do nogi na każdej przerwie między lekcjami, czy tez późne wracanie do domu z boiska, inne czasy - cudowne czasy bez doby Internetu, czy telefonów wśród dzieci, nastolatków.


-Jak rozwijałeś się w sporcie na przestrzeni lat? Jakie dyscypliny uprawiałeś i uprawiasz?
-Z początku była to piłka nożna w klubie z Istebnej. Treningi, wyjazdy na mecze były czymś cudownym. Walka do ostatniej minuty o 3pkt., czy gorycz przegranego meczu to były wspaniałe chwile. Myślałem o szkole AWF-Katowice i gry w GKS Katowice lub Ruchu Chorzów, niestety finanse w domu i wsparcie rodziny nie pozwoliły mi na to. Skończyłem zawodówkę jako murarz-tynkarz, wyjechałęm do Chamonix, gdzie budowałem domy. To tam poczułem tą pasję biegów górskich. Co niedzielę sobie biegałem w rejonie masywu Mont Blanc, w tygodniu było to niemożliwe- praca po 12 godzin od poniedziałku do soboty. Będąc na dachu budynku  w centrum Chamonix zobaczyłem start ''UTMB 2018'', było to dla mnie mega widokiem, wtedy powiedziałem chłopakom z brygady, że ja w nim kiedyś pobiegnę. Progres jaki zrobiłem od 2018r. jest olbrzymi. Ukończyłem kilka dobrych biegów w Polsce: ''Bieg Rzęźnika'', ''Piekło Czantorii" i inne, a do tego treningi i wyjścia na najwyższe szczyty Tatr.

-Jak to jest mieć na nazwisko Kukuczka?
-Myślę, że tak samo jak Nowak, czy Kowalski, tylko, że ja mam Kukuczka i każdemu się to kojarzy z Jurkiem Kukuczką.

-Czujesz się zobowiązany do osiągania z racji bycia Kukuczką?
- Czuję swoją potrzebę bycia gdzieś wyżej, nazwisko poniekąd motywuje. To nie będzie styl Jurka Kukuczki, to będzie mój styl. Myślę, że Bóg da mi możliwość pokazania tego światu.


-Chodzą Ci po głowie Himalaje? Chciałbyś kiedyś w nie pojechać?
-Tak, jak najbardziej 14x8 byłoby czymś cudownym, na pewno pojadę. /Chodzi o zdobycie 14 najwyższych szczytów świata, jest ich 14, a każdy z nich jest wysoki na ponad 8tys. m.n.p.m.)

-O czym marzyłeś jako dziecko, nastolatek?
-Marzyłem i cały czas marzę o własnej rodzinie. O żonie, dzieciach, aktywnie spędzając każdą wolną chwilę z uśmiechem na twarzy. Ja wychowałem się bez rodziców...

-Gdzie lubisz biegać? Może w Beskidzie Żywieckim?
-Lubię górskie bieganie. Beskidy, Bieszczady, Tatry, czy Alpy są cudownymi miejscami na treningi, czy starty w zawodach. Szczególnie biegam w rejonie Skrzycznego, bo mam tam najbliżej. Na Baraniej Górze byłem najwięcej razy - jest moją ''Areną Treningową''.

-Co ma w sobie szczególnego, według Ciebie, bieganie po górach?
-Górskie bieganie ma to do siebie, że wbiegasz na daną górę i musisz pokonać kolejne aż do mety - w zależności od dystansu, czy typu biegu. W biegach górskich nie ma słabych zawodników, każdy na starcie jest wygrany. Emocje jakie zawodnik ma podczas biegu są nie do opisania.

-Jakie uczucia towarzyszyły Ci podczas całej drogi, gdy biegłeś z Jaworzynki na Rysy, by pomóc?
- Skupiony byłem na celu jaki chcę osiągnąć i udało mi się. Emocje były na Rysach, byłem zadowolony w 80%, bo mogłem to zrobić szybciej, ale nie o rekordy chodziło, szybko analiza całego biegu na szczycie i cicho wypowiedziane zdanie - ''No to teraz tylko muszę wrócić do domu -_-."




Wywiad z Dominikiem Kukuczką przeprowadziła Marta Synowiec.







Publikowanie komentarza

0 Komentarze