Wywiad z Patrycją Bereznowską, mistrzynią światową i multimedalistką




O Patrycji Bereznowskiej usłyszałam rok temu, gdy wygrała w kategorii kobiet w najtrudniejszym biegu na świecie, czyli Badwater 135mil-217km, z czasem 24h13min24sek. Niesamowite, prawda? Ta kobieta ma wielką moc i siłę. Jutro, czyli 23.07.2020r. o godz.18:00 (19.00 czasu polskiego) wystartuje w podobnie ciężkim biegu, czyli PT281+Ultramarathon. Ten wywiad niech przeczyta każdy i zobaczy, że niemożliwie trudne można pokonać. 

"Chciałabym wszystkich pozdrowić i prosić o trzymanie kciuków. Mam nadzieję, że będzie o czym opowiadać już po starcie.'' - Patrycja Bereznowska


- Dlaczego będziesz startować w PT281+Ultramarathon? 
-Po pierwsze, zostałam do niego zaproszona przez organizatora; po drugie Portugalia to kraj, do którego chętnie wróciłam, byłam tu kilkanaście lat temu i bardzo mi się podobał. Bardzo miło wspominam nie tylko zwiedzenie Lizbony, ale też wybrzeża, bezdroża, portugalską kuchnię, miejscowych. 


- Masz plan, według którego, będziesz biec PT281+Ultramarathon? 
-Tego typu biegi jeżeli chodzi o plan, to przede wszystkim przetrwać, ale tak na prawdę chodzi o to żeby w miarę równo rozplanować siły. To bardzo długi dystans - 281km -w terenie, gdzie nawiguje się według własnego zegarka GPS, prawdopodobnie będzie biegło się dwie noce, będzie bardzo upalnie. Tak na prawdę przy takich warunkach będzie trudno sobie coś zaplanować. Na pewno spokojny początek i praktycznie tak jak zawsze robię - bez tracenia czasu, spokojne zaliczanie kolejnych kilometrów. To wszystko. 


- O czym myślisz dwa dni przed startem? 
-Dwa dni przed startem to przede wszystkim planowanie, logistyka omawianie spraw z moim serwisem- tym razem to będą dwie osoby, które poznam tutaj na miejscu. Jeden z nich to Wojtek, który jest Polakiem, ale mieszka i pracuje w Portugalii, a druga osoba to Brazylijczyk, który mieszka niedaleko, jest ultramaratończykiem i organizatorem innych biegów i dołączył do mojego teamu. Przede wszystkim to próba zgrania się i omówienia wszystkiego. 


- Jak spędziłaś ostanie chwile przed jutrzejszym startem? 
-Ostanie dwa dni przed startem to tak na prawdę już odpoczynek, ale tak do końca trudno to nazwać odpoczynkiem, dlatego że trzeba dużo rzeczy ogarnąć, zorganizować,. Między innymi będzie trzeba zaliczyć biuro zawodów, odebrać pakiet startowy, pokazać obowiązkowe dokumenty i sprzęt, więc tak na prawdę trochę tego wszystkiego się uzbiera. Dzisiaj pozwoliłam sobie na małą wycieczkę po okolicy z poznanym na miejscu biegaczem  i uczestnikiem tych zawodów, który okazał się być miejscowym, w prawdzie teraz mieszka na Maderze, ale zaprosił mnie do pokazania okolicy samochodem, kilku fajnych miejsc, więc udało się nie tylko biegowo coś zobaczyć. 



-Co jest potrzebne, a co najważniejsze podczas biegów ultra takich jak PT281+Ultramarathon  i Badwater? 
-Myślę, że tego typu biegi, ekstremalnie trudne w ekstremalnie trudnych warunkach, oba charakteryzują się wysoką temperaturą, akurat najważniejsza jest aklimatyzacja do tych warunków. Oczywiście są osoby, które lepiej znoszą wysoką temperaturę, inne gorzej, ale każda może to w pewnym stopniu poprawić poprzez treningi w wysokiej temperaturze. Podczas przygotowań do Badwater spędziłam czas u Państwa Podbielskich w Phoenix. Teraz zostałam zaproszona przez organizatora i jestem gościem miejscowego seminarium, miejsca gdzie też przebywają misjonarze i tutaj śpię, tutaj się stołuję i korzystam z kuchni. 


-Z czym trzeba się zmierzyć podczas ultramaratonów tego typu? 
To z czym trzeba zmierzyć się podczas takich ultramaratonów, to kryzysy, które pojawiają się na trasie i różnie, bo czasami  kłopoty z pracą żołądka,  czasem brak energii, walka ze swoimi myślami i głową, a tym razem prawdopodobnie też z dwiema nocami spędzonymi na trasie, więc możliwe, że będzie to walka z potrzebą snu. Jednym słowem, człowiek musi zmierzyć się ze swoimi słabościami. 


- Jakie Twoje cechy charakteru pomagają Ci odnosić zwycięstwa? 
Cechy charakteru jakie musi mieć ultramaratończyk to na pewno upór, trzeba lubić ciężką pracę i mimo przeciwności nie poddawać się, Myślę, że optymizm jest taką cenną cechą, bo gdy przychodzi wielki kryzys to dzięki niemu ma się wiarę, że wszystko minie i to wszystko ma sens.


- Jaka jest Twoja rada dla kobiet, które mają w sobie potencjał, by odnosić sukcesy? 
-Jeżeli chodzi o kobiety, to my bardzo często nie wierzymy w siebie, mamy niższe poczucie wartości niż mężczyźni i tak na prawdę to najważniejsze to przestać stawiać sobie jakiekolwiek ograniczenia, jakiekolwiek limity, po prostu wierzyć, że  można pokonać swoje słabości, nie porównywać się do innych, mierzyć siebie swoją miarą, , swoimi możliwościami, jeżeli mamy czas na to, żeby robić dwa treningi w tygodniu to po prostu zdawać sobie sprawę, że może nie będzie się na tym samym poziomie co zawodowcy, którzy poświęcają na to niemal cały swój wolny czas, tylko po prostu cieszyć się z tego co się udało zrobić podczas tych dwóch treningów. Wierzyć w siebie! 



Wywiad z Patrycją Bereznowską przeprowadziła Marta Synowiec. 










Publikowanie komentarza

0 Komentarze