Wywiad z Julią Sanceką po Mistrzostwach Świata Elity w Hamburgu.


Dziewiętnastoletnia Julia Sanecka, triathlonistka,  z wieloma wielkimi osiągnięciami zajęła 59 miejsce na tegorocznych Mistrzostwach Świata Elity w Hamburgu.  


Młoda, ambitna i wielka. O czym myśli Julia Sanecka? Od kiedy i dlaczego uprawia triathlon? Kim są jej rodzice? 

Jak się czujesz z tym, że zajęłaś 59 miejsce w Mistrzostwach Świata Elity w Hamburgu?

Czuję się niesamowicie, ponieważ sam fakt startu był ogromnym wyróżnieniem. Nigdy nie sądziłam, że mogłabym wziąć udział w zawodach takiej rangi będąc juniorką. 

Co czułaś chwilę przed startem? 

Przed startem byłam bardzo podekscytowana. Czułam się niezwykle stojąc obok najlepszych triathlonistek na świecie, które tak naprawdę przez wiele lat oglądałam w telewizji, albo właśnie w Internecie i zastanawiałam się, jak to jest być na takich zawodach, czuć te wszystkie emocje...a teraz po prostu miałam możliwość doświadczenia tego na własnej skórze. Było to uczucie nie do opisania. 

Co czułaś dobiegając na metę? 

Wbiegając na metę byłam szczęśliwa. Uśmiech sam cisnął się mi na twarz. Byłam z siebie dumna, że ukończyłam te zawody, nie byłam ostatnia i przede wszystkim nie dostałam ''Lapa''. Dla mnie jako juniorki było to duże osiągnięcie i radość.

Komu/czemu zawdzięczasz to osiągnięcie? 

To osiągnięcie zawdzięczam moim Rodzicom, którzy są zarazem moimi Trenerami. Całej grupie ''Delf'', z którą na co dzień ćwiczę. Bez nich treningi byłyby o wiele cięższe. Przy okazji dziękuję też Kibicom i Osobom, które mnie otaczają i we mnie wierzą. 

Czego nauczyły Cię Mistrzostwa Świata Elity w Hamburgu? 

Mistrzostwa Świata Elity w Hamburgu przede wszystkim pokazały mi gdzie jestem jeśli chodzi o świat, nad czym muszę popracować, co ma największy wpływ na sukces. Jak bardzo takie małe, sekundowe straty wpływają na końcowy rezultat godzinnego wyścigu . ten start utwierdził mnie w przekonaniu, że triathlon jest czymś, czym chciałabym zajmować się w przyszłości. Chciałabym startować w zawodach takiej rangi, ponieważ było to niesamowite doświadczenie i oczywiście jestem zmotywowana do dalszej pracy, żeby zdobywać coraz wyższe miejsca i spełniać marzenia. 

Od kiedy uprawiasz triathlon? 

Myślę, że ta decyzja przyszła w pewnym sensie naturalnie, ponieważ ten sport był zawsze w moim życiu. Było to dla mnie codziennością, że idę na trening. Zawsze sprawiało mi to radość, a w pewnym momencie z takiej zabawy ten trening przerodził się w coś poważniejszego. Pojawiły się pierwsze starty, podróże, pierwsze wygrane. Potem wygrane w jakiś ważniejszych zawodach, a w pewnym momencie zaczęłam jeździć na międzynarodowe zawody, reprezentować kraj. Dla mnie było to coś wyjątkowego, coś co wypracowałam wraz z rodzicami i uznałam, że chciałabym się tym zajmować, bo sprawia mi to radość. 


Jak wyglądało u Ciebie podjęcie decyzji o postawieniu triathlonu na pierwszym miejscu? 

Myślę, że ta decyzja przyszła naturalnie, przez to, że triathlon był moją codziennością. Zawsze szłam na trening, zawsze sprawiało mi to radość. W pewnym momencie z zabawy przerodziło się to zawody, podróże, pierwsze wygrane. W pewnym momencie zaczęłam jeździć na międzynarodowe zawody i było to dla mnie wyjątkowe. Dawało mi to satysfakcję i motywację do dalszej pracy. Za każdym razem byłam podekscytowana na myśl o wyjazdach i robieniu rzeczy, których bez triathlonu nie byłabym w stanie, na przykład poznawanie ludzi z innych krajów. Dzięki temu uznałam, że jest to wyjątkowe i chciałabym zajmować się tym. 

Czym jest dla Ciebie triathlon? 

Triathlon jest dla mnie pasją i sposobem na życie. Czymś co czyni moją codzienność ciekawszą i czymś, co daje mi radość. 

Co jest Twoją energią, która napędza Cię do działania? 

Energią która napędza mnie do działania są moje marzenia, które powolutku zaczynam spełniać. Oprócz tego motywacją są dla mnie zawody, po których widzę jak z roku na rok stają się coraz ważniejsze. 

 Gdzie widzisz się za pięć lat? 

Myślę, że to bardzo ciężkie pytanie, bo sport jest bardzo nieprzewidywalny. Uważam jednak, że trzeba mieć marzenia, ponieważ są one pierwszym krokiem do osiągnięcia wielkich rzeczy. Dlatego moim marzeniem na za 5 lat jest bycie czołową triathlonistką w Polsce i robienie dobrych wyników na Świecie. Natomiast kiedy przyjdzie na to czas to wygrywać również za granicą. 

Wywiad z Julią Sanceką przeprowadziła Marta Synowiec. 




Publikowanie komentarza

0 Komentarze