Jesień - czas na to, żeby odbić się od dna i zacząć przygotowania do nowego sezonu.

Jesień, a zaraz znów zima, postanowienia noworoczne i próba zaczęcia od nowa tego magicznego dnia - 1 stycznia. Dziś spróbuję cię przekonać do tego, żebyś dał sobie spokój z czekaniem do 2021 roku i zaczął TERAZ. 

Po co chcesz zrealizować swój cel? 

Na pewno po to, żeby lepiej się poczuć ze samym sobą, albo mówiąc wprost - zaspokoić swoje wewnętrzne ''ja'', które już nie może się doczekać swojej lepszej wersji. Twoje ''ja'' nauczyło się cierpliwości, w negatywnym znaczeniu tego słowa, bo przyzwyczaiło się do wiecznego odwlekania, albo braku konsekwentności w działaniu. Pewnie to smutne uczucie, że coś, czego bardzo się chce nie przychodzi samo - ale tak już jest, trzeba we wszystko włożyć pracę, a najlepiej w parze z sercem. Po co tkwić w tym stanie niezrealizowanych celów skoro można z niego wyjechać? Po co wizualować cel, skoro można o niego zawalczyć? Po co stać w miejscu, gdy można zrobić krok do przodu? Po co czekać na Nowy Rok, żeby zacząć walczyć, może od nowa, o lepsze ''ja''? Po co odwlekać w czasie, coś przyniesie nam same pozytywne rzeczy? 

Nowy Rok nie musi być początkiem. 

Myślę, że ta reguła, powtarzana co roku , ''Nowy Rok - nowa/y ja'' wynika z przeciętności, a chyba mniejszość społeczeństwa lubi być przeciętnymi, prawda? Uwierz mi, że większa satysfakcja jest wtedy, gdy robisz, tak zwane, wejście smoka. Wchodzisz na salę w ''noc sylwestrową'' i nikt cię nie poznaje. Przyjaciele niedowierzają, znajomi są zazdrośni, a cioteczny kuzyn aż się zaczerwienił ze złości, a Ty jesteś w tym miejscu, w którym według starego, przeciętnego planu miałeś być za rok. Szok i niedowierzanie. Nie musisz czekać na Nowy Rok, żeby zacząć od nowa. Jeżeli to nie jest coś, na co nie masz wpływu, to zawalcz o to. Zawalcz o swoje wejście smoka w noc sylwestrową. Zawalcz o bycie lepszym od swojej wczorajszej wersji. 

Jesień to czas, gdy większość zwalnia. 

Większość ludzi jesienią nie ma ochoty codziennie trenować i pić zielonych koktajli, ale Ty możesz. Możesz zadecydować, czy swoją drogę do wejścia smoka zaczniesz dziś, w listopadzie, czy 1 stycznia. 
Zrób dziś 3 pompki, jutro 5, pojutrze 10 a zobaczysz, że efekty nadejdą. 

Indywidulana motywacja jest lepsza. 

Jeżeli zaczyna się coś z własnej inicjatywy, która popycha do przodu, to człowiek czuje się silniejszy i pewniejszy siebie. Poza tym robisz coś dla siebie, a nie dlatego że koleżanki z pracy rzuciły wyzwanie noworoczne. Jeżeli czegoś szczerze się chce i nie robi się tego z powodu koleżanek z pracy, albo Nowego Roku, to szanse na realizację celu wzrastają razem z pewnością siebie i odwagą. 

Zawalczyć o najlepsze uznanie. 

Moim zdaniem, najlepszym uznaniem, za pracę nad sobą samym, jest miłe zaskoczenie i niedowierzanie połączone ze wzruszeniem, ale i z dumą, gdy patrzymy na siebie z perspektywy roku, czyli według mnie, najlepsze uznanie, to samouznanie. Wtedy czujemy, że faktycznie zrobiliśmy to dla siebie. 

Mój własny ''Nowy Rok''. 

To data wypłynięcia z portu Strefa Komfortu, która po roku wytrwałej i sumiennej pracy nad samym sobą, by osiągnąć zamierzony cel, będzie wspominana z sentymentem i uśmiechem płynącym ze świadomości własnej siły i postępu jaki się wykonało. 

P.S. Nowy Rok nie jest złą, ani dobrą datą rozpoczęcia działania, bo liczy się najbardziej jakość tego działania. 

Zapiski. 

Warto w czasie naszego roku robić zdjęcia, albo prowadzić zapiski, żeby po roku działania móc spojrzeć na nasz postęp. Może się okazać, że postęp jaki zrobiliśmy, ale też nasza zmiana, są tak duże, że będziemy z niedowierzaniem patrzeć na to, co osiągnęliśmy. 














 




Publikowanie komentarza

0 Komentarze